AZS UJ nie przystępował do tego spotkania w roli faworyta, jednak pierwsze 25 minut spotkania było bardzo wyrównane. Swoje szanse na otwarcie wyniku miały oba zespoły. Gospodynie oddały pierwszy strzał w 11 minucie, gdy Maziarz złamała do środka obrończynię, jednak górą była Szymańska. W odpowiedzi Wieczorek centrostrzałem obiła poprzeczkę bramki UJ. Krakowianki próbowały swoich szans w prostopadłych piłkach, dwukrotnie posyłając je do świetnie wychodzącej Zapały. Za pierwszym razem świetnie wyszła Szymańska zapobiegając utracie bramki, za drugim razem Zapała minimalnie chybiła celu. Po drugiej stronie z narożnika pola karnego swoich sił spróbowała Matla, jednak Klabis nie dała się zaskoczyć. Przebieg wyrównanego początku meczu zmieniła 25 minuta. Z rzutu rożnego piłka wkręcana do bramki trafiła w słupek i następnie pod nogi stojącej tuż przed linią bramkową Konopki, która bez namysłu chciała wykopać ją jak najdalej od bramki, jednak zrobiła to tak niefortunnie, że trafiła w nogi Oparskalskiej, a odbita piłka wpadła  niespodziewanie do siatki. Zdobyta bramka dodała skrzydeł przyjezdnym, które uzyskały przewagę, nie dopuszczając UJ już do kolejnych sytuacji w pierwszej połowie.

Druga odsłona widowiska niewiele zmieniła w wydarzeniach boiskowych. Można było jedynie zauważyć coraz większą przewagę Czarnych, które całkowicie zdominowały środek pola, zamykając Jagiellonki na swojej połowie. Przyjezdne oprócz pełnej kontroli i spokoju w grze, stwarzały sobie kolejne sytuacje podbramkowe. W 55 minucie Hmirova sprawdziła formę Klabis, która jednak zdała ten egzamin parując trudny strzał na rzut rożny. 15 minut później ponownie Hmirowa dała się we znaki bramkarce UJ. Mocny strzał z dystansu po interwencji bramkarki wylądował na poprzeczce. Im bliżej było końca, tym bardziej dało się zauważyć stratę sił w zespole gospodyń, które nie nadążały za szybko operującymi piłką zawodniczkami z Sosnowca. Przyjezdne grały spokojnie i wyrachowanie, można rzec, że słowem klucz od objęcia prowadzenia była: kontrola. W końcówce na 0-2 podwyższyła Fischerova najlepiej odnajdując się w zamieszaniu po rzucie rożnym.

Widać w drużynie UJ braki kadrowe spowodowane kontuzjami. Na szczęście dla zespołu Krzysztofa Kroka, rekonwalescentki powoli wracają do pełni sił i niedługo znacząco wzmocnią siłę drużyny na mecze w fazie finałowej sezonu.

Ekstraliga Futsalu Kobiet, 21.04.2018 – Kraków
AZS UJ Kraków – Czarni Sosnowiec 0:2 (0:1)
Operskalska 25, Fischerova 82

Sędziowały: Ewa Żyła – Alicja Pawlak, Anna Wieczorek.
Żółte kartki: Dul – Wieczorek, Operskalska, Smidova.
AZS UJ: Klabis – Woźniak, Konopka, Wilk, Bartosiewicz (67 Malota), Wójcik (55 Sitarz), Bolko (80 Knysak), Kubaszek, Dul (65 Ładocha), Zapała, Maziarz (75 Bryzek).
Czarni: Szymańska – Zdechovanova (86 Ogierman), Operskalska, Fischerova, Matla, Wieczorek (46 Smidova), Hmirova, Grad, Suskova, Cichosz, Cichy (Hałatek).

Źródło: Jakub Pieprzyk (tekst, foto), Piotr Kwiecień (video) – Futmal.pl

Galeria zdjęć – http://www.futmal.pl/news,44001.html

Możliwość komentowania jest wyłączona.