W ostatni weekend wakacji Jagiellonki wybrały się do Głogówka na spotkanie 3 kolejki I ligi kobiet z tamtejszym Rolnikiem. Już przed meczem wiadomo było, że pojedynek na boisku aktualnego lidera przebiegał będzie według sprawdzonego już scenariusza, to znaczy pod znakiem prowadzenia gry przez Jagiellonki i przypadkowych „wykopów do przodu” z nadzieją na kontry ze strony gospodyń.

Obraz gry od samego początku do końca meczu był taki sam. Krakowianki atakowały, konstruowały akcje, a Rolniczki czaiły się na kontry. Efektem takiego przebiegu spotkania były dwie wyśmienite okazje do zdobycia bramek. Najpierw po ładnym rozegraniu piłki na lewym skrzydle, Justyna Maziarz znalazła się w sytuacji sam na sam z bramkarką, ale uderzyła minimalnie nad poprzeczką. Kilka minut później po dokładnym zagraniu Małgorzaty Bartosiewicz, Anna Zapała znalazła się w sytuacji 1×1 z bramkarką gospodyń i również nie potrafiła umieścić piłki w siatce. W odpowiedzi po długim podaniu za linię obrony Agata Sobkowicz wyszła z piłką sam na sam z Anną Popławską ale lepsza okazała się bramkarka Jagiellonek.

Mecz przebiegał w nerwowej atmosferze, a gospodynie w swoim stylu grały bardzo agresywnie próbując wybijać z rytmu zawodniczki UJ.

W 26. minucie spotkania Ilona Sotor zdecydowała się na mocne uderzenie z 25 metrów i piłka ugrzęzła w samym okienku bramki przyjezdnych. Nie długo gospodynie cieszyły się z prowadzenia, bo już 3 minuty później po składnej akcji na prawym skrzydle Katarzyny Ładochy z Angeliką Biskup, ta pierwsza dośrodkowała w pole karne, bramkarka Rolnika minęła się z piłką, a zamykająca akcję Justyna Maziarz umieściła futbolówkę w pustej bramce.

Na przerwę obydwie drużyny schodziły do szatni przy stanie 1:1.

Na początku drugiej części gry gospodynie rzuciły się do ataku, co przyniosło wymierny efekt. W ciągu dwóch minut gospodynie wyszły na prowadzenie dwiema bramkami. Najpierw w 51 minucie Annę Popławską pokonała doświadczona Daria Kasperska, a dwie minuty później swoją pierwszą bramkę w tym meczu zdobyła Agata Sobkowicz.

Jagiellonki jednak nie opuściły głów i dążyły do poprawienia wyniku. Wytrwałe natarcia drużyny gości zostały nagrodzone dopiero na 12 minut przed końcem, kiedy to Justyna Maziarz wyszła już po raz kolejny w tym meczu sam na sam z bramkarką i tym razem pewnym strzałem po ziemi zmniejszyła prowadzenie gospodyń do 3:2. Należy wspomnieć, że wcześniej zawodniczki z Krakowa kilkukrotnie dochodziły do groźnych sytuacji lecz skuteczność tego dnia pozostawiała wiele do życzenia. Po zdobyciu bramki kontaktowej, zawodniczki AZS konsekwentnie rozgrywały piłkę i po jednej z dobrze przeprowadzonych akcji na prawym skrzydle znalazła się Małgorzata Bartosiewicz, idealnie zacentrowała w pole karne, gdzie Natalia Sitarz ładnym uderzeniem głową w długi róg nie dała szans na obronę bramkarce z Głogówka. Po wyrównującej bramce zostało 9 minut do końca regulaminowego czasu gry, a Jagiellonki nadal dążyły do zwycięstwa. W 89 minucie spotkania ładną akcję prawym skrzydłem przeprowadziła Angelika Biskup, wbiegła w pole karne, gdzie w gąszczu obrończyń dojrzała nadbiegającą Justynę Maziarz, piękne dogranie i ta druga kompletując hat-tricka wyprowadziła Krakowianki na prowadzenie na minutę przed końcem spotkania.

Gospodynie ostatkiem sił po rozpoczęciu od środka rzuciły się do przodu, piłkę rozegrały do prawego skrzydła, skąd skrzydłowa Rolnika zacentrowała w pole karne, a tam pozostawiona bez opieki Agata Sobkowicz ładnym uderzeniem głową doprowadziła do remisu. Jeszcze w doliczonym czasie gry, Krakowianki próbowały przechylić szalę zwycięstwa na swoją korzyść, po akcji Małgorzaty Bartosiewicz, przed bramkarką znalazła się Anna Zapała, wykorzystała sytuację lecz sędzia odgwizdała pozycję spaloną i nie uznała tej bramki.

Mecz, w którym było wszystko: dużo walki, dużo bramek, dramaturgia, zwroty akcji nie miał prawa się nie podobać kibicom. Jednakże zarówno jedna, jak i druga drużyna schodziły z placu boju z niedosytem, gdyż w przebiegu spotkania zarówno gospodynie, jak
i Jagiellonki, miały zwycięstwo na wyciągnięcie ręki.

Reasumując należy nadmienić, iż Jagiellonki kolejny raz goniąc wynik pokazały charakter i kolejny raz proste błędy w grze obronnej nie pozwalają na zdobycie 3 punktów. Jednakże nadal pozostają niepokonane w tym sezonie i oby to był dobry sygnał przed kolejnymi spotkaniami. Wynik remisowy na gruncie lidera nie jest zły. Pozostaje jednak niedosyt, gdyż wywiezienie zwycięstwa było o 3 minuty od AZS UJ.

 

Rolnik Głogówek – AZS UJ Kraków 4:4 (1:1)
Bramki: 
Sotor 26’, Kasperska 51’, Sobkowicz 2 (53’, 91’) – Sitarz (81’), Maziarz 3 (29’,78’,89’)

SKŁADY:

Rolnik: Ludwiczak – Hadelko, Kasperska, Kościelniak (80’ Gogolin), Pawłowska, Rudner, Sobkowicz, Sotor, Stroka, Suchanek, Sudoł

AZS UJ: Popławska – Ładocha, Gozdecka, Knysak, Adamska, Wilk, Bartosiewicz, Zapała, Maziarz, Biskup, Sitarz

Galeria:
https://www.facebook.com/media/set/?set=a.512761192194501.1073741903.207316536072303&type=1

Możliwość komentowania jest wyłączona.