Mecz na szczycie Pierwszej Ligi Kobiet w grupie południowej pomiędzy akademickimi drużynami z Krakowa i Katowic był dla tych pierwszych meczem ostatniej nadziei w walce o awans do Ekstraligi. Przegrana w tym spotkaniu właściwie przekreślała ich aspiracje do powrotu do najwyższej klasy rozgrywkowej w Polsce. Czarny scenariusz niestety spełnił się w tym dniu w Krakowie. Zawodniczki trenera Łukacza grały bardzo ospale i były w tym spotkaniu jedynie tłem dla dobrze poukładanej drużyny przyjezdnych.

Pierwszą dogodną sytuację Katowice stworzyły już w 6 minucie, Zdunek podała do Kubaszek, a ta nie zastanawiając się uderzyła technicznie na bramkę UJ, lecz tam ładną paradą popisała się Dąbek. W odpowiedzi już w kolejnej akcji groźnie z wysokości pola karnego uderzała Zapała, jednak pomyliła się i piłka przeszła obok słupka. Gospodynie zwietrzyły szansę i poszły za ciosem – chwilę później groźny strzał Maziarz Iwańczuk przeniosła na róg. I to było właściwie wszystko, na co było stać krakowianki w pierwszej połowie spotkania. W kolejnych minutach coraz większą przewagę osiągały zawodniczki 1. FC. Po kilku nieudanych próbach z dystansu przyszła pora na pierwszą bramkę w tym spotkaniu. Dośrodkowanie z rzutu rożnego głową do siatki skierowała Koch. Strata bramki niewiele zmieniła w poczynaniach boiskowych gospodyń. Na domiar złego pięć minut później wynik na 0-2 podwyższyła Zdunek, strzelając technicznie przy dalszym słupku bramki Dąbek.

Druga odsłona spotkania przyniosła więcej walki w środku pola, przewaga zawodniczek AZS AWF Katowice nieco stopniała i nieśmiało do głosu zaczęły dochodzić miejscowe. Aktywna była Zapała, która dwukrotnie strzelała na bramkę Katowic, lecz pierwsza próba była minimalnie niecelna, a druga, po interwencji bramkarki, wylądowała na poprzeczce. I znów – to byłoby właściwie tyle, jeśli chodzi o grę UJ w drugiej części spotkania. Warto jeszcze wspomnieć rzut wolny wykonywany przez Zapałę, której ładny strzał w 79 minucie był jednak za słaby i ostatecznie nie sprawił wielu problemów bramkarce gości. Więcej działo się za to pod drugą bramką. Przyjezdne przejęły kontrolę nad spotkaniem, raz po raz stwarzając sobie okazje strzeleckie, a całe nieszczęście gospodyń zaczęło się od fatalnego w skutkach błędu w wyprowadzaniu piłki spod własnego pola karnego. Niedokładne podanie jednej z obrończyń, przejęła Hmirova i popędziła na bramkę nie myląc się w sytuacji sam na sam z bramkarką. Więcej bramek w tym spotkaniu kibice zgromadzeni na stadionie Hutnika Kraków już nie zobaczyli, choć dogodnych sytuacji ku temu nie brakowało. Jednak strzały Maciukiewicz i dwukrotnie Zdunek broniła świetnie dysponowana w tym spotkaniu Dąbek.

I liga polska kobiet, grupa południowa, 26.04.2014 – ul.Ptaszyckiego w Krakowie
AZS UJ Kraków – 1.FC AZS AWF Katowice 0:3 (0:2)
Koch 25, Zdunek 30, Hmirova 73

Żółta kartka: Zdunek
AZS UJ Kraków: Dąbek – Darda, Helizanowicz, Podżus, Gozdecka – Knysak, Wilk, Bartosiewicz (75 Biskup), Gruszka (65 Sitarz) – Zapała, Maziarz (85 Dul).
AZS AWF Katowice: Iwańczuk – Stachnik, Fischerova (85 Knieszner), Nosalik, Szczypka – Lizoń, Koch, Kowalska, Kubaszek (65 Maciukiewicz) – Hmirova, Zdunek (75 Noras).

 

FOTO:
http://www.futmal.pl/news,33608.html

Możliwość komentowania jest wyłączona.