AZS UJ Kraków zaprezentował się nieco lepiej niż w poprzednich meczach i zdobył punkt z wyżej notowanym rywalem.

Sztab szkoleniowy AZS UJ Kraków robi wszystko, by łatać dziury w składzie, które powstały w wyniku kontuzji i kartek. Brak takich zawodniczek jak Natalia Sitarz czy Magdalena Knysak jest bardzo widoczny. Ta pierwsza odpowiada za formację ofensywną, druga za obronę. Bez nich krakowski team traci sporo na wartości.

Pokazał to dobitnie początek meczu, gdy inicjatywa należała do przyjezdnych. W 6 min, po koszmarnym błędzie defensorek AZS UJ, w znakomitej sytuacji znalazła się Anastazja Kharlanava, ale w tylko sobie wiadomy sposób nie trafiła w bramkę. Po chwili Martyna Wiankowska wykonywała rzut wolny, ale na posterunku była Karolina Klabis. Wspomniana Wiankowska raz po raz szarżowała lewą stroną boiska, ale po jej dośrodkowaniach znakomicie lot piłki przecinała Klabis i tylko raz futbolówka dotarła do Nikoli Karczewskiej, ale rosła snajperka UKS SMS źle złożyła się do strzału. W 20 min próbę uderzenia z dystansu podjęła Kasandra Parczewska, ale nie trafiła w bramkę. Potem do głosu doszły gospodynie. Zyskały przewagę w drugiej linii, gdzie dobrze zaczęły współpracować Ewelina Bolko z Klaudią Kubaszek. W 27 min z prawej strony dośrodkowała Anna Zapała, a piłkę do bramki skierowała głową Ewelina Bolko. W odpowiedzi Wiankowska posłała piłkę tuż obok słupka.

Kluczowa dla losów spotkania mogła być 47 minuta. Wówczas w znakomitej sytuacji znalazła się Weronika Wójcik, ale reprezentantka Polski U-17 posłała piłkę nad bramką. W dalszej części meczu AZS UJ przeważał, ale tak dobrych sytuacji już nie miał. Przyjezdnym coraz trudniej przychodziło stwarzania okazji, ale w 80 minucie wywalczyły rzut rożny. Dośrodkowała Parczewska a piłkę do bramki skierowała Paulina Filipczak.

Zdaniem trenerów
leftMarek Chojnacki (UKS SMS): – Najbardziej zaskakujące jest to, że w pierwszej połowie graliśmy dobrze, a stracilismy bramkę, a w drugiej, gdy nic nam nie wychodziło, ją zdobyliśmy. Nie ma co ukrywać, że zagraliśmy słabe zawody, ale wynik uważam za sprawiedliwy. Gospodynie zaskoczyły mnie niezłą postawą, dobrze rozpracowano nas taktycznie. Przyjechaliśmy po zwycięstwo, ale wypada nam cieszyć się z remisu.

Krzysztof Krok (AZS UJ): – Był to typowy mecz walki. Wynik jest sprawiedliwy, choć liczyłem, że dowieziemy skromne zwycięstwo do końca. Natalia Sitarz miała dziś zagrać, ale na piątkowym treningu znów poczuła ból w kostce i nie ryzykowaliśmy. Może uda się, że wystąpi w kolejnym meczu. Staramy się, by nasza gra była coraz lepsza, zaczynamy zdobywać punkty, ale wciąż czekamy na pierwsze wiosenne zwycięstwo.

FUTMAL MVP (Martyna Wiankowska) – Reprezentacyjna skrzydłowa był najszybszą i najlepszą zawodniczką spotkania. Spokojnie radziła sobie z rosłymi defensorkami AZS UJ, ale z jej zagrań nie skorzystały jej koleżanki z drużyny. Jedyny minus to złe wykonywanie stałych fragmentów gry.

Ekstraliga Kobiet, 31.03.2018
AZS UJ Kraków – UKS SMS Łódź 1:1 (1:0)
Bolko 27 – Filipczak 80

AZS UJ: Klabis – Woźniak, Konopka, Wilk, Malota – Zapała (53 Dul), Kubaszek, Bolko, Nieciąg, Wójcik (80 Bryzek) – Maziarz (70 Bartosiewicz).
SMS: Paturaj – Kurzawa, Zdunek, Zubchyk, Wiankowska – Kołodziejek (65 Dragunowicz), Walak (75 Wesołowska), Parczewska, Kharlanava (70 Enjo), Osińska (46 Filipczak) – Karczewska.

Źródło: Paweł Panuś (tekst), Piotr Kwiecień (video), Fernanda Olszewska (foto)

Galeria zdjęć

Możliwość komentowania jest wyłączona.