Swój pierwszy sparing przed rundą rewanżową sezonu 2015/2016 drużyna AZS UJ Kraków rozegrała z trzecioligowym GKS Katowice. Spotkanie było wielką niewiadomą, gdyż gospodynie ze względu na udział w Ekstralidze Futsalu kobiet niewiele razy trenowały na dużym boisku w komplecie. Z tego też powodu Jagiellonki miały za zadanie przypomnieć sobie zagadnienia taktyczne oraz oswoić się z graniem na dużym, trawiastym boisku.

Od pierwszych minut GKS Katowice starał się kontrolować spotkanie, lecz nie był
w stanie rozmontować mądrze broniącej drużyny z Krakowa i co chwilę „nadziewał się” na kontrataki. Jagiellonki stwarzały sobie coraz lepsze sytuacje powodując zagrożenie pod bramką przeciwniczek. Pierwszy sygnał do ataku dała Natalia Sitarz, która w ładnym stylu przedryblowała dwie przeciwniczki i strzałem lewą nogą umieściła piłkę w bramce przy dalszym słupku. Prowadzenie w tym spotkaniu nie zadowoliło gospodyń i atakowały one
z pełnym animuszem. Druga bramka padła po składnej akcji gospodyń, gdzie Anna Zapała popisała się dokładnym prostopadłym podaniem, a zgraną przez nią piłkę w polu karnym przejęła Justyna Maziarz podwyższając następnie rezultat na 2:0.

Przyjezdne nadal próbowały atakować i jedna z niewielu do tej pory ich składna akcja przyniosła efekt. Z dośrodkowaną w pole karne z lewej strony piłką nie poradziła sobie linia defensywna, ani bramkarka. To nieporozumienie wykorzystała napastniczka strzelając na 2:1. Krakowianki jednak nie składały broni i stworzyły kilka dogodnych sytuacji strzeleckich, lecz nie potrafiły ich wykorzystać. Dopiero kilka minut przed przerwą idealne prostopadłe podanie Agnieszki Bryzek na bramkę zamieniła Justyna Maziarz. W odpowiedzi zawodniczki gości długim zagraniem za linię obrony stworzyły sytuację sam na sam i ją wykorzystały. Do przerwy wynik 3:2.

W drugiej odsłonie w szeregach drużyny AZS UJ doszło do kilku zmian (m.in. po raz pierwszy po długich przerwach spowodowanych kontuzjami zagrały Małgorzata Bartosiewicz i Magdalena Gozdecka). Gra gospodyń sporo się zmieniła i ich ataki nie były już tak groźne, jak w pierwszej połowie. Co prawda aktywna Wiktoria Porosło, czy Anna Zapała mogły kilka razy znaleźć się w dogodnej sytuacji, jednak podania kierowane do nich nie były już tak dokładne, jak w pierwszej połowie. Za to GKS zagrał drugą połowę lepiej, co przyniosło im wyrównującą bramkę. Druga część spotkania przebiegła pod dyktando przyjezdnych,
a Jagiellonki miały kilka okazji do przeprowadzenia kontrataków, lecz zabrakło dokładności
w wyprowadzaniu piłki.

Tym samym pierwszy tej zimy sparing zakończył się wynikiem remisowym: 3:3.

SKŁAD:

Klabis – Ładocha (46’ Łagowska), Knysak (65’ Włodarz), Grzywińska (55’ Gozdecka), Malota, Wilk, Dul, Zapała, Sitarz (46’ Porosło), Bryzek (70’ Howińska), Maziarz (46’ Bartosiewicz)

BRAMKI:

Maziarz x2, Sitarz

Możliwość komentowania jest wyłączona.