Spotkanie trzynastej kolejki Ekstraligi Futsalu Kobiet dla zawodniczek Uniwersytetu Jagiellońskiego było ostatnim w aktualnym sezonie, gdyż w czternastej serii spotkań Krakowianki pauzują. Waga tego meczu była ogromna. Jagiellonki, aby potwierdzić swoją dominację na polskich parkietach i obronić zdobyty przed rokiem tytuł Mistrza Polski musiały wygrać. Co prawda drużyna z Warszawy była przed tym spotkaniem na ostatnim miejscu, ale tydzień wcześniej wygrała swój pierwszy mecz w sezonie, a z relacji ostatnich jej spotkań wynikało, że z meczu na mecz gra coraz lepiej. Akademiczki ze stolicy zapowiadały, że tanio skóry nie sprzedadzą.

Rzeczywiście od samego początku gospodynie nastawione były bardzo ofensywnie i raz po raz próbowały swoich sił pod bramką Anny Popławskiej. Zawodniczki gości natomiast ze spokojem próbowały konstruować akcje, lecz tego dnia nie były w najlepszej dyspozycji. Piłka była rozgrywana wolno i ospale, a w sytuacjach podbramkowych brakowało determinacji i w efekcie za każdym razem defensywa gospodyń wychodziła z nich zwycięsko. Tym samym na pierwszą bramkę zgromadzeni na hali kibice musieli czekać niemal 14 minut, kiedy to Magdalena Knysak otworzyła wynik spotkania. Po zdobytej bramce Jagiellonki nabrały pewności siebie i 4 minuty później piękną dwójkową akcję rozegraną z pierwszej piłki pomiędzy strzelczynią pierwszej bramki, a Justyną Maziarz i ta ostatnia podwyższyła wynik na 2:0 dla gości. Krakowianki wydawało się, że kontrolują przebieg spotkania, kiedy to nieporozumienie w szeregach obronnych wykorzystała Katarzyna Włodarczyk zdobywając bramkę kontaktową. Na przerwę zespoły schodziły przy wyniku 1:2.
Kibice zasiadający na trybunach z pewnością liczyli, że po przerwie zobaczą lepsze widowisko, w którym będzie można nacieszyć oko składnymi akcjami i padającymi bramkami. I nie zawiedli się. Już 38 sekund po przerwie Natalia Sitarz otrzymała podanie od Karoliny Gruszki i sytuacyjnym uderzeniem zmieściła piłkę między nogami bramkarki z Warszawy. Dwie minuty później Magdalena Knysak podwyższyła wynik na 1:4, a w 25. Minucie skompletowała hat – tricka po ładnie rozegranym rzucie wolnym. Przy wyniku 1:5 zawodniczki UJ znów zwolniły tempo gry, a w ich poczynania wkradła się nonszalancja. Skrzętnie wykorzystały to Warszawianki i w 30 sekund zmniejszyły straty za sprawą dwukrotnie trafiającej Katarzyny Włodarczyk. I znów gospodynie nabrały wiary, że mogą z liderem tabeli walczyć jak równy z równym. Wynik 3:5, a na dodatek w 31. minucie spotkania Anna Popławska – bramkarka z Krakowa niefortunnie interweniowała ręką poza polem karnym za co otrzymała czerwoną kartkę. Do bramki stanęła mająca już na swoim koncie trzy bramki w tym spotkaniu – Magdalena Knysak, a Jagiellonki zmuszone były do gry w osłabieniu przez 2 minuty. Taki obrót sytuacji podziałał niezwykle motywująco na Krakowianki. Od tego momentu zaczęły w końcu grać tak, jak na Mistrza Polski oraz aktualnego Akademickiego Mistrza Polski przystało. Jeszcze grając w osłabieniu Krakowianki miały więcej sytuacji strzeleckich niż gospodynie.
Pięć minut przed końcem spotkania Natalia Sitarz otrzymała podanie z rzutu wolnego od Kingi Wilk i pięknym, atomowym strzałem w okienko nie dała szans na obronę bramkarce gospodyń. W 37. Minucie pełniąca rolę bramkarki Magdalena Knysak zaliczyła piękną asystę wyrzucając ręką idealną piłkę do Anny Zapały, która sprytnym uderzeniem podwyższyła wynik na 3:7. Później Justyna Maziarz skompletowała swojego hat – tricka zdobywając w ciągu 9 sekund 2 bramki, z których jedna była przedniej urody (z woleja pod poprzeczkę). Na minutę przed końcem jeszcze jedna Jagiellonka ustrzeliła hat – tricka. Była to Natalia Sitarz. A na 45 sekund przed końcem spotkania Katarzyna Ładocha ustaliła wynik spotkania na 3:11.
Tym samym po niemrawej pierwszej części spotkania drużyna AZS Uniwersytetu Jagiellońskiego z przytupem zakończyła sezon pieczętując obronę mistrzowskiego tytułu. Do obecnego sezonu Jagiellonki przystępowały z całkiem innej pozycji, niż rok temu kiedy żaden przeciwnik nie wiedział czego może się po nich spodziewać. W sezonie 2014/2015 od początku wszyscy rywale bardzo mocno mobilizowali się na mecze z UJ. Przed sezonem z  zespołu odeszło kilka zawodniczek. Należy jednak zaznaczyć, że zespół stanął na wysokości zadania i śmiało można powiedzieć, że zrobił krok do przodu w sztuce futsalu. Często bramki zdobywane w tym sezonie wieńczyły składne, efektowne akcje. W 12 meczach Krakowianki zdobyły 61 bramek tracąc 29. Wygrały 10 spotkań, a przegrały jedynie 2.
Dodatkowo warto zaznaczyć, że po raz pierwszy w historii Uniwersytetu Jagiellońskiego zawodniczki zdobyły Akademickie Mistrzostwo Polski w dyscyplinie drużynowej robiąc kolejny krok w przód (w ubiegłym roku zdobyły srebrny medal).Warto zaznaczyć, że największą siłą tej drużyny jest gra zespołowa. Pomimo kilku wysokiej klasy indywidualności, które są w tej ekipie bramki zdobywały wszystkie zawodniczki grające w polu i jedna z bramkarek.

Ekstraliga Futsalu Kobiet, 15.03.2015

AZS Uniwersytet Warszawski – AZS Uniwersytet Jagielloński 3:11 (1:2)
Włodarczyk 3x – Knysak 3x, Maziarz 3x, Sitarz 3x, Zapała, Ładocha
AZS UJ: Popławska, Myjak – Wilk, Ładocha, Gruszka, Sitarz, Darda, Knysak, Maziarz, Zapała, Adamska.
GALERIA:

Możliwość komentowania jest wyłączona.