W sobotę, 7 grudnia 2013 r. Jagiellonki zainaugurowały sezon Ekstraligi futsalu kobiet na własnej hali. Po dwóch wyjazdowych zwycięstwach w Gnieźnie i Częstochowie, przed własną publicznością mieliśmy okazję gościć drużynę Elwo Etna Elbląg. Drużyna z województwa warmińsko-mazurskiego przed przyjazdem do Krakowa wygrała swój pierwszy mecz z „PIOMARCO” AFC Kościan 7:1, a w drugim spotkaniu tego sezonu po zaciętym pojedynku przegrała z UAM Poznań 3:5

 Od początku spotkania drużyna gości próbowała narzucić swój styl gry, długo utrzymywać się przy piłce. Jednakże to AZS wyszedł na prowadzenie. W 4 minucie spotkania . po rozegraniu szybkiego ataku, Aleksandra Giza zdobyła swoją pierwszą bramkę na Ekstraligowych parkietach. Od tego momentu Jagiellonki zaczęły śmielej atakować i niespodziewanie nadziały się na dwie kontry: najpierw w 8 minucie Julita Głąb, a minutę później Karolina Orłowska pokonały Andżelikę Dąbek i zrobiło się 1:2 dla przyjezdnych. Taki obrót sytuacji na parkiecie nie zniechęcił gospodyń. Nadal próbowały konstruować akcje i pomimo wielu niedokładności, od czasu do czasu stwarzały sobie sytuacje do strzelenia bramki. Po jednej z nich w 10 minucie Karolina Gruszka zdecydowała się na uderzenie z 9 metra. Niesygnalizowany strzał „spod kolana” i piłka wylądowała w dolnym prawym rogu bramki dosłownie rozrywając w niej siatkę. Wynik 2:2, dalsze ataki AZSu i scenariusz się powtarza: To zawodniczkom z Elbląga sprzyja szczęście i obejmują prowadzenie po strzale Moniki Kurgan.

 Ostatnie minuty pierwszej połowy, to gra tylko i wyłącznie na połowie gości. W ciągu kilkudziesięciu sekund Krakowianki zdołały wypracować sobie 8 sytuacji bramkowych, z których za każdym razem obronną ręką wychodziła bramkarka Etny. Na przerwę Jagiellonki zeszły ze spuszczonymi głowami i wynikiem 2:3.

Gwizdek rozpoczynający drugą odsłonę okazał się być sygnałem agresywniejszej i nacechowanej większa determinacją gry gospodyń. Prowadzone raz po raz akcje ofensywne były już szybciej i dokładniej rozgrywane niż w pierwszej części gry. Jednak przez dłuższy czas piłkarki AZSu nie mogły znaleźć recepty na bramkarkę z Elbląga. Dopiero w 28 minucie po kolejnej akcji Jagiellonek z najbliższej odległości bramkę na 3:3 zdobyła Magdalena Knysak. Wola zwycięstwa krakowianek nie pozwalała na choćby chwilę nudy dla publiczności zgromadzonej na hali Com Com Zone, przy ulicy Ptaszyckiego w Krakowie. Ciągły napór Jagiellonek przyniósł efekt w postaci bramki na 4:3. W 30 minucie meczu swoją szybkość i technikę wykorzystała Justyna Maziarz – pomknęła lewą flanką i pewnym strzałem w długi róg wyprowadziła AZS UJ na prowadzenie.

 Utrata czwartej bramki podłamała przyjezdne, które po upływie kolejnej minuty spotkania ponownie dały się pokonać – Aleksandra Giza podwyższyła rezultat na 5:3. Kolejne dwie minuty i walcząca do końca Anna Zapała została nagrodzona za swoją determinację strzelając bramkę na 6:3.

W wyniku takiego obrotu sytuacji AZS UJ starał się kontrolować ostatnie 8 minut spotkania. Nie udało się to w pełni, gdyż 3 minuty przed końcem Etna po rozegraniu rzutu z autu zdołała zmniejszyć rozmiary porażki na 6:4.

Kolejne spotkanie, w którym piłkarki AZS UJ Kraków pokazują charakter i determinację. Pomimo niekorzystnego rezultatu do przerwy, w drugiej połowie odrabiają straty i zwyciężają. Wielkie gratulacje! Tym samym po 4. kolejce Ekstraligi futsalu kobiet, drużyna AZS Uniwersytet Jagielloński jako jedyna pozostaje niepokonana i przewodzi w tabeli.


AZS UJ Kraków : Elwo Etna Elbląg 6:4 (2:3)
Bramki:
Giza x2, Maziarz, Knysak, Zapała, Gruszka – Głąb x2, Orłowska, Kurgan

AZS UJ: Dąbek, Popławska, Darda, Helizanowicz, Ładocha, Gruszka, Giza, Dul, Wilk, Maziarz, Knysak, Zapała, Szymkowiak, Bartosiewicz

ELWO ETNA: Kortas, Orłowska, Rucińska, Krauze, Michalska, Kurgan, Wacławska, Głąb

Możliwość komentowania jest wyłączona.